sobota, 19 stycznia 2013

Uciekniemy, gdzie nie znajdą nas...

Witajcie. :*
Cały tydzień chorowałam. Siedzenie w domu, tabletki, syropy... Istna masakra. Jednym słowem: grypa. Na szczęście już pokonana. To dobrze, bo ile można siedzieć i chorować? Następny wolny czas przewiduję za trzy tygodnie - ferie! :)

W czasie mojego chorowania nie działo się praktycznie nic. Bo tak na zdrowy rozum, co może się dziać jeśli siedzi się w domu? Z nudów w jeden z pięknych dni choroby postanowiłam wejść na czat i poczatować. Znalazłam dwie normalne osoby na czacie. Szał. Straciłam w międzyczasie wiarę, że chłopaki od 17 roku wzwyż są normalni. Znaczy... Że nie wszystko w ich świecie kręci się tylko wkoło sexu. -,- Moja późniejsza rozmowa z kolegą z byłej klasy to potwierdza. Cóż, erotomani, erotomani, erotomani...

Coś dla rozrywki. To jest tak głupie, że aż śmieszne. :D


W szkole w sensie naukowym nie ominęło mnie wiele. Kończył się semestr - poprawy ocen w toku. Ja nie miałam żadnych zagrożeń, więc nie poprawiałam nic. Nowego też mało co brali, bo przecież poprawy! A że z każdego przedmiotu zagrożeni byli, no to efekty też są jakie są. Także wszystko się da na spokojnie nadrobić. Jedyną rzeczą, która mnie ominęła to poważny klasowy kryzys. Dziewczyny postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce, albo właściwie Agatę w swoje ręce. Ostatnio Agacie coś waliło. W sumie jechała równo po wszystkich i to w aspekcie psychologicznym. "Bójka, Bajka i Brawórka" czyli Eliza, Kasia i Magda [same siebie tak nazwały] ratując świat i dobre imię członków klasy udały się do wychowawczyni w tej sprawie, co skończyło się tym, że Agata została po lekcjach na rozmowę. Czuję, że poniedziałek może być ciekawy...

Poza tym miłość kwitnie u nas w klasie. Co raz to nowe związki! Ostatnio Ciapuś może pochwalić się swoją miłością. Okeeej, nie powalił mnie na kolana. Metal. o__O W każdym calu. Cztery lata od niej straszy, czyli liczy sobie 21 lat, ale wygląda dużo starzej. Dla mnie przepaść psychologiczna, bo jednak chyba całkiem inne wymagania od losu w danym wieku. Ale ja to ja.
Kora też może pochwalić się swoim szczęściem w miłości. Też wiek będzie podobny jak w przypadku miłości Ciapusia. Chyba nawet rok starszy. Raper.
Ogółem obaj nie mogą pochwalić się super opinią na mieście. Raczej z tego co wiem, to co raz to nowa panienka. Ale wyboru dziewczyn nie komentuje. Ich życie - ich sprawa.
Nie, nie, nie! Wcale nie jestem zazdrosna! Tak dla jasności...
Ogółem w mojej klasie wykruszają się osoby samotne. Oczywiście jakaś cząstka 'alone' pozostanie zawsze. Nie zapominajmy, że do tej klasy chodzę JA. 'Forever alone', która skutecznie odrzuca wszystkich facetów od siebie, w sumie wcale tego nie chcąc. Oto ja. Podziwiajcie! Nie wiem... Chyba ten obraz Sławka przyćmiewa mi oczy i umysł. Ale to, co ja robię to już jest chore. Bo kto mądry od razu z góry daje chłopakowi jasno do zrozumienia, że nie ma sensu nawet ze mną rozmawiać, bo i tak ma zagwarantowanego 'kosza'? -,- Afik rozwija swoje znajomości, pisze z jakimś chłopakiem, który i jej się podoba i ona jemu. Kaśka ogólnie nie wie nawet jak ma określić swoje sprawy sercowe, ale cały czas coś idzie do przodu. Łukasz, Alek. No jakaś perspektywa jest, komuś na niej w ogóle zależy... Ogółem wszyscy zawierają w liceum jakieś nowe znajomości damsko-męskie i szukają drugiej połówki. Tylko ja wpadłam w efektowny cień LO i w sumie poza chłopakami z klasy, z którymi znajomość też jest bardzo prowizoryczna, nie poznałam nikogo nowego. A może nawet tego nie chciałam? Ze Sławkiem ten powrót to też taki los na loterii. A ja nie mam szczęścia do gier loteryjnych. Aktualnie to, co się dzieje w moich sprawach sercowych  nie można nawet nazwać staniem w miejscu. Raczej się cofam. I tak trochę denerwuje mnie to ciągłe 'kiedyś znajdziesz tego swojego jedynego' mimo, że wcale się nie użalam ani nie mówię, czy ktoś się pojawia, czy nie. Trochę bardzo mnie to denerwuje. To takie trochę sztuczne 'o jak mi przykro' z delikatnym uśmieszkiem, że co mi tam jej życie. No bo w sumie, co kogo to obchodzi? Głupie uczucie, gdy tak nie widzi się żadnych szans na miłość, a wokoło sami zakochani. A może w sumie racja? Może kiedyś wreszcie spotkam jakiegoś księcia z bajki, który sprawi, że odnajdę szczęście w miłości. Kiedyś. Dobre słowo w sumie...
Wybaczcie za to rozważanie 'zawartości mojego serca i mózgu', ale gdzieś musiałam się wygadać/wypisać i nie usłyszeć wspaniałego tekstu 'kiedyś znajdziesz tego jedynego'. Także jakby coś takiego przyszło Wam do głowy, to napiszcie jaka jest u Was pogoda. Będzie zdecydowanie lepiej!

Dzisiaj w efektowny sposób wymigałam się od dyskusji z Kasią na temat nowych odcinków 'Pamiętników Wampirów', bo to nie miałoby sensu i skończyło by się na tym, że ona po raz kolejny stwierdziłaby jaki to Stefan jest biedny a Damon zły, a ja jako zagorzała fanka Iana broniłabym postaci Damona jednocześnie też nie wyżywając się na Stefanie, bo też go lubię. Mniej, bo mniej, ale zawsze. :) Także dziś do wojny światów nie doszło. Możecie być ze mnie dumni.^^

Delektując się tym, że, jak sama przyznałam Wam, a przed chwilą esemesowo Kaśce, nie mam na dzień dzisiejszy swojego życia sercowego, proszę Was o kierowanie do mnie pytań (no błagam, bo się zanudzę!) klikając !!!TUTAJ!!!. Mój ask czeka z niecierpliwością na Wasze pytania. :)
Do spisania! :*

7 komentarzy:

  1. Jacy erotomani? Faceci, a nie erotomani. Tak jak im się zacznie w połowie gimnazjum, tak mają do końca życia.
    A brakiem miłości się nie przejmuj. Ja też nikogo nie mam i wiele innych osób też. Od tego się przecież nie umiera ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio się okazało, że ja jestem większym erotomanem od moich kumpli w klasie ;c Ciekawe, prawda? :D Po prostu klasowi chłopcy to są prawdziwi dżentelmeni, tylko ja taka straszna XD
    Moje sprawy też stoją w miejscu, nie martw się. Co prawda, ruszam kołami mojego samochodu uczuć, ale z błota nie wyjadę :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że już wyzdrowiałaś - takie bezproduktywne siedzenie w domu po pewnym czasie staje się męczące... A wszyscy teraz chorują! Nawet mojego tatę coś wzięło, zapewne grypa. Tak czy siak, życzę miłego powrotu do szkoły ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również 4ever alone .. Nieszczęśliwa miłość i skuteczne odrzucanie idą u mnie w parze :D

    pozdrawiam :)

    taka-se-nazwa.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam na nową notkę : ) http://jusinks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ah ta grypa. Pogrom. I tak w tym wieku tylko sex sex i sex.
    Wgl w moim otoczeniu strasznie dużo związków się porobiło oO. Szok. A ja sama byłam jestem i będę.
    ;(
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nienawidzę cię! Zdjęcie z Maćkiem Kotem?! Aww....
    A wgl. Właśnie skakał xD

    OdpowiedzUsuń